Jak rozumieć filmy po angielsku? – poradnik krok po kroku.

Traktujesz rozumienie filmów po angielsku jako miernik zaawansowania językowego? Myślisz: Gdy będę rozumiał_ to znaczy, że jestem dobr_ w te klocki. Na pewno to dobry kierunek, ale zachęcam do podejścia do tematu z głową. Tak, aby zadziałało to motywująco, a nie przytłaczająco. Już na starcie stawiasz sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Pozwól więc, że zacznę od zwrócenia Twojej uwagi na dobre skonstruowanie pragnienia.

Stwierdzenie:
„Chcę rozumieć filmy anglojęzyczne”
Jest zbyt ogólne.


Nie wiem czy wiesz, ale amerykanie oglądają brytyjskie filmy z napisami, bo nie nie potrafią ich rozumieć.
Filmy są przeróżne. Usytuowane w różnych przestrzeniach czasowych, dotykające specyficznych tematów (medyczne, techniczne, prawnicze etc.), skupiające się na określonej grupie kulturowo-społecznej (slang, dialekt, region, kraj). To wszystko powoduje, że mimo Twojej bardzo dobrej znajomości języka, zwyczajnie będziesz się czuł_ zagubion_. A Twoje poczucie własnej wartości w temacie angielskiego poleci na łab, na szyję.
Co więc począć?

Jak rozumieć filmy po angielsku? Po pierwsze – dobierz film na miarę swoich możliwości.


Tak, aby zadziałał budująco na Ciebie. Ważne jest tutaj by temat Cię interesował, ale też by nie przytłoczył specjalistycznym słownictwem czy skomplikowaną fabułą. W dalszej części dzielę się propozycjami. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie.

Jak rozumieć filmy po angielsku? Po drugie – daj sobie czas.


Co mam na myśli? Pozwól, że to zobrazuję na przykładzie. Gdy zaczynasz biegać to nie zapisujesz się na maraton, tylko ubierasz buty i biegniesz jedno kółko wokół parku. Tak samo to działa w przypadku oglądania filmu. Nie wymagaj od swojego mózgu, że nagle bez problemu da radę 3h filmowi. Z reguły mamy zbyt duże wymagania wobec siebie i to mocno podcina skrzydła. Dobrze jest na początek założyć, że pierwsze kilka minut obejrzysz po angielsku, a resztę już z napisami po PL.
Pamiętaj o zasadzie:

Lepsze 5 minut niż 0 minut.

W miarę czasu i nabrania wprawy możesz ten czas zwiększać. Ważne by czuć w tym wszystkim fun i w miarę komfort.

Jak rozumieć filmy po angielsku? Po trzecie – bierz poD uwagę swoje samopoczucie.


Czyli nie wymagaj od siebie mega efektów, gdy jesteś po stresującym dniu pracy. Wtedy warto odpuścić by się nie frustrować. Wrócić do tematu, gdy jesteś wypoczęt_, zrelaksowan_, z pozytywnym nastawieniem. Zobaczysz różnicę. Na koniec dodam, że mega pomocne jest słuchanie na słuchawkach. Łatwiej się skupić i wychwycić wymowę. Warto też włączyć napisy po angielsku – wtedy aktywizujesz dwa kanały i na pewno jest łatwiej. Piszę o tym więcej na blogu tutaj. Pamiętaj, że możesz zwolnić tempo filmu. To jest prawdziwy GAME CHANGER.

A co proponuję na początek?


Warto sięgnąć po krótsze filmy i dotykające tematów dnia codziennego w obecnych czasach. Masz szansę poznać naturalny język, który potem możesz wykorzystać. Gdy wybierzesz dłuższy film to podziel go na kilka części.

Zerknij na kilka moich propozycji:


#1 The Marriage Story (Historia Małżeńska) – tu masz trudy dnia codziennego więc i język jest naturalny i nieskomplikowany. Mimo, że to dramat, nie brakuje scen pełnych humoru. Ma dobre noty i zmusza do myślenia – lubię takie filmy.
#2 Black Mirror – to dość niekonwencjonalny serial. Każdy odcinek dotyka innego problemu. Osadzony jest w nowoczesności, co powoduje że język jest dość dostępny i zrozumiały.
#3 The Crown – znowu serial. Bardzo brytyjski akcent, ale tu mamy rodzinę królewską od początku panowania królowej Elżbiety II. To powoduje, że język nie jest tak naturalny, czy codzienny. Nie zmienia to faktu, że wciąż warto.
#4 The Filth (Brud) – dużo przekleństw, kolokwialnego języka z metalową muzyką w tle. A do tego ciekawa historia dobrze opowiedziana.
#5 The Two Popes (Dwóch Papierzy) – jeśli jeszcze nie widzia_ś to warto zarezerwować sobie jeden wieczór. Dobra obsada, a językowo dość przystępnie.
#6 Ted Lasso – ostatnia moja propozycja to serial osadzony w realiach brytyjskich z amerykańskim smaczkiem. Dużo gry słownej, świetna gra aktorska, humor i psychologiczne studium przypadków. Pokochałam i było mi smutno gdy się skończyło. Językowo – naturalny język, dużo kolokwializumu i pokazuje jak bardzo amerykanie nie umieją porozumieć się z brytyjczykami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *